Dzikie zioła. Co z nimi ?

Aktualnie przeżywamy rozkwit dzikich ziół pod wpływem wiosny i zbliżającego się lata. W naszym kraju dzikie zioła to jak polowanie na czarownice, kojarzą się trochę ze znachorami, zielarkami jest to temat który poruszany jest tylko w wybranych forach czy pomiędzy miłośnikami dzikich zbiorów.

Dużo dzikich roślin rośnie w naszym otoczeniu, w podmiejskich parkach, przy chodniku na trawie czy w naszym ogródku w którym traktujemy je jako chwasty a nie dobro natury. Dzika roślinność jest dobra nie tylko do nalewek, maści ale również do wykorzystania w kuchni. Mają mnóstwo witamin, są bogate w błonnik, węglowodany. Mogą być idealnym dodatkiem naszej codziennej diety.

Sam artykuł będzie początkiem serii na temat dzikich ziół i ich przykładowych zastosowań. Sami przekonacie się ile można zrobić dobrego z dzikich roślin które nas otaczają.

Dzikie zioła – zdrowe czy trujące ?
Dużo w sieci znajdziemy tekstów na temat dzikich ziół, czy są szkodliwe czy nie, jak na nas działają .  Dzikie zioła można porównać do grzybów, zbiera się tylko takie które wiemy że są dobre do spożycia. Ważne przy dzikich ziołach jest to aby nie przesadzać z ilością spożycia w jednym posiłku, nie mieszać ich z innymi ziołami. To właśnie umiar jest tutaj kluczowym rozwiązaniem i receptą. Dobrym punktem wyjścia może być podążanie za prostymi punktami:

ocena środowiska – ważne aby na początku znaleźć idealne miejsce do zbierania ziół, z dala od chemicznych środowisk, czy mają dziwne ubarwienia, kropki. Zastanów się co zdatne jest do spożycia w danej roślinie. Jeśli w okolicy rośliny są podwiędłe i w słabej formie lepiej zmienić miejsce zbiorów. Pamiętaj rośliny przetwarzają to co mieści się w glebie.

dotyk – wykorzystaj zmysł dotyku aby zbadać roślinę przed spożyciem, czasem pojawiają się włoski które mogą podrażnić przełyk.

węch – rośliny trujące mają sposobność posiadania bardzo nieprzyjemnych, mocnych zapachów co może wiązać się z toksycznością. Jadalne rośliny mają łagodny i przyjemny zapach.

smak – jeśli próbujesz dzikich ziół, rób to na początek z umiarem,  próbuj w małych ilościach a po małym teście poczekaj do 15 minut jeśli nie zauważysz zmian w swoim organizmie możesz być pewny że wszystko jest ok.

ucz się – edukuj się, porównuj zioła, miej sto procent pewności że dane zioło jest tym które szukasz, rób zdjęcia i notatki. Przyda Ci się do pogłębiania swojej wiedzy na temat dzikich ziół.

Dzikie zioła , Vild Mad
W stolicy Danii, Kopenhadze działa program Vild Mad (Dzikie jedzenie) które ma na celu propagowanie dzikiego jedzenia, dzikich ziół i edukacji społeczeństwa na temat zielarstwa. Pomysłodawca i właściciel Rene Redzepi co roku organizuje festyn dla całych rodzin w którym szefowie gwiazdkowych restauracji gotują dania właśnie z dzikich ziół.

Dzieci na początku festiwalu dostają anonimowaną mapkę z lokalizacją dzikich ziół, są prowadzone warsztaty na temat zielarstwa, grzybów. Przyjemne połączenie edukacji, przygody i ochrony środowiska. Bo cała akcja ma na celu propagowanie zdrowego stylu życia z ochroną przyrody w tle.

Zielarstwo a ochrona środowiska
Wiele razy w Polsce padło do mnie pytanie jak zielarstwo idzie z ochroną środowiska. Zbieram zioła od 2 lat, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, lubię wykorzystywać dzikie zioła w kuchni, głównie kwiaty, pędy sosny czy dziki szczaw. Tak jak wcześniej porównałem do zbierania grzybów zrobię to ponownie. Trzeba zbierać je z głową, nie wyrywamy ziół z korzeniami o ile nie są nam potrzebne. Zbieramy tylko tyle ile wykorzystamy. Natura daje nam siebie za darmo, ale musimy z głową planować swoje zbiory. Wtedy nikt na tym nie ucierpi tym bardziej środowisko.

Przy okazji swoich zbiorów zwracam uwagę na czystość w lesie do którego uczęszczam. Pamiętajcie że jeden spacer to jedna siatka śmieci. Im więcej osób zwróci na to uwagę tym czyściej będzie na naszej planecie.

Przydatne aplikacje, strony, książki
Książki – w księgarniach jest coraz więcej książek poświęconym dzikim ziołom, ja sam posiadam „Dziką spiżarnię” Sergei Boutenko.
Polecam również Łukasza Łuczaja który jak dla mnie jest ikoną jeśli chodzi o zielarstwo w Polsce, wydał książki, prowadzi stronę internetową oraz szkolenia.
Facebook – grupa ziołowe słoiki, pełno inspiracji, dzikich ziół, przepisów.
Aplikacje – wracając do Vild Mad warto ściągnąć ich aplikację, jedyny minus to fakt że jest po angielsku ale zawiera przepisy i podział ziół na ukształtowania terenu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s